Kazimierz Pawlak sołtys sołectwa Białobrzeg, po długiej i ciężkiej chorobie, zmarł 1 stycznia. Miał 69 lat. Niemal całe swoje życie poświęcił społecznej pracy na rzecz wsi Białobrzeg. Zostanie pochowany 3 stycznia na zagórowskim cmentarzu.
Kazimierz Pawlak urodził się 30 stycznia 1942 w Białobrzegu. Tam mieszkał i pracował. Sołtysem został w 1958 r., miał wówczas 16 lat. Do ukończenia 18-tego roku życia w pełnieniu tej funkcji pomagał Mu ojciec - Stefan Pawlak. Dokładnie 30 stycznia 1960 r. został samodzielnym, w pełni odpowiedzialnym sołtysem. Równocześnie był radnym różnych struktur: Gromadzkiej Rady Narodowej w Pyzdrach, Powiatowej Rady Narodowej we Wrześni, Wojewódzkiej Rady Narodowej w Koninie. Przez wszystkie te lata był też czynny zawodowo - prowadził gospodarstwo rolne i pracował jako dróżnik gminny do roku 1985.
W ciągu tych ponad 50 lat sołtysowania społeczna praca Pana Kazimierza została wielokrotnie doceniona, poprzez nadane odznaczenia: Za Zasługi w Rozwoju Województwa Poznańskiego, Za Zasługi w Rozwoju Województwa Konińskiego, Za Prace Społeczna w Zwalczaniu Powodzi, Medal 40-lecia Zasłużony Pracownik Ratownictwa, Medal 40-lecia PRL, Brązowy Krzyż Zasługi, Kawalerski Krzyż Zasługi, Medal wydany z okazji 750-lecia lokacji miasta Pyzdry w uznaniu Zasług na rzecz Sołectwa Biełobrzeg.
Pan Kazimierz bardzo interesował się losem mieszkańców. Dbał przy tym o rozwój wsi. Dzięki jego staraniom w 1964 udało się ją zelektryfikować, w 1970 r. - założyć telefon wiejski. W latach 2005 -2008 wybudować drogę asfaltową i wodociąg.
Pracę zawodową w rolnictwie zakończył w 1989 r. z pwoodu pogarszającego się zdrowia. Otrzymał wtedy rentę rolniczą. Trudno było planować mu dalsze życie bez prowadzenia gospodarstwa. Ale znalazł szybko na to sposób. Budynek gospodarczy przebudował na pokoje gościnne, zadbał o otoczenie i rozpoczął prowadzenie małej agroturystyki. Wyzwanie to dało mu nowy sens życia.
Wszyscy znajomi i współpracownicy darzyli Pana Kazimierza niezwykłą sympatią i szacunkiem. Nie dziwne, bowiem zawsze był skromny i pracowity, oddany i uczciwy do szpiku kości. Zawsze chętny do pomocy i wrażliwy. Otoczony kochającą rodziną. Uwielbniany przez wszystkie dzieci, z którymi miał niezwykły kontakt.
Uwielbiał przyrodę, znał się na zwyczajach zwierząt. Kochał łowienie ryb. Był ciekawy świata, nowych miejsc i obyczajów. Spełnieniem Jego marzeń była podróż do Indii, odbyta w 1999 r.
Kazimierz Pawlak z pewnością pozostanie w naszej pamięci na długo. Panie świeć nad Jego duszą.
SM
fot. TOS