Mecze, rozegrane w Pyzdrach 15 maja miały duży ciężar gatunkowy. Dla Warty Pyzdry zwycięstwo przedłużało szanse w wywalczeniu awansu, dla Zjednoczonych Rychwał dawało już 9 punktową przewagę nad wiceliderem z Pyzdr.
Początek spotkania należał dla gospodarzy. Rozpoczęli oni od zdecydowanych ataków na bramkę gości, którzy z każdej akcji wychodzili obronną ręką. Po jednej z takich sytuacji sędzia główny podyktował rzut karny dla warciarzy. Jednak po protestach gości i konsultacji z sędzią bocznym wycofał się z wcześniej podjętej decyzji. Warciarze nie spuszczali z tonu i do 15 minuty nękali przeciwników kolejnymi sytuacjami strzeleckim, w których brakowało wykończenia. Strzały były niecelne. Do tego doszedł świetnie interweniujący bramkarz, przeszkadzający w zdobyciu upragnionego gola. Po 15 minutach gra się nie co wyrównała. Goście coraz częściej dochodzili do głosu. W 18 minucie wywalczyli rzut rożny, który skończył się zdobyciem bramki. Kolejną bramkę warciarze stracili po źle wyprowadzonej piłce spod własnej bramki. Końcówka meczu przyniosła kolejnego gola dla Zjednoczonych.
W drugiej połowie goście pokazali kawałek dojrzałego futbolu, długo rozgrywając piłkę na własnej połowie zmuszali naszych zawodników do biegania. Mimo zmian w naszych szeregach obraz gry pozostał taki sam. Zjednoczeni zdobywali bramki po swoich akcjach kolejno w 50 i 60 minucie. Warciarze, mimo stworzenia dwóch doskonałych sytuacji, niestety z zerowym dorobkiem bramkowym zakończyli ten mecz.
- Z przebiegu gry nie zasłużyliśmy na zwycięstwo, ale wymiar kary jest dla nas zbyt wysoki biorąc pod uwagę chęć gry i zaangażowanie całego zespołu – relacjonuje Piotr Dowbusz, trener Warty Pyzdry. I dodaje: - Zespołowi Zjednoczonych należą się już dzisiaj gratulacje zarówno za zwycięstwo w tym meczu jak i awansu do klasy okręgowej na cztery kolejki przed zakończeniem rozgrywek.
SK
fot. JD