To nie był udany weekend dla zespołów Warty Pyzdry. Zarówno juniorzy, jak i seniorzy nie zdołali wywalczyć punktów na własnym boisku.
Po tym co oba zespoły pokazały tydzień temu wszyscy liczyli na punkty. Seniorzy, pomimo bolesnej porażki utrzymali 4 miejsce w tabeli A-klasy, z tym że lider wygrał swój mecz i odskoczył pyzdrzanom już na 5 punktów. - Zagraliśmy słabiej, brakowało nam pomysłu na grę by rozmontować skomasowaną obronę przeciwnika szczególnie w drugiej połowie – wyjawił Piotr Dowbusz, trener Warty Pyzdry.
Mecz rozpoczął się od bardzo nerwowej gry z tyłu. W 12 minucie warciarze ucieszyli się z bramki. Po rzucie wolnym z ok. 35 metrów piłkę głową strącił Aleksander Kaczor. Odbita od poprzeczki spadła pod nogi Patryka Markiewicza. Ten podał ją Olkowi Kaczorowi, który dopełnił formalności. Strzelona bramka uspokoiła nieco grę i nasi zawodnicy z większą determinacją zaczęli konstruować swoje akcję pod bramką Czarnych, czego efektem był kolejny gol Aleksandra Kaczora, który dobił piłkę po strzale Jakuba Jóźwiaka. Minutę później Czarni wznawiając grę ze środka uruchomili swojego skrzydłowego, który minął Marcina Drozda i wyłożył piłkę swojemu koledze. Golkiperowi Warty nie dali żadnych możliwości. Gra się zaostrzyła, przyjezdni zwietrzyli swoją szansę i zaczęli grać dużo bardziej agresywnie. Mimo to warciarze stworzyli sobie kolejną szansę bramkową, niestety piłka po strzale Jakuba Józwiaka trafiła w nogi bramkarza gości. Większe kłopoty zaczęły się w 40 minucie. Defensorzy Warty popełnili szkolny błąd przy wyprowadzeniu piłki. Przechwycił ją pomocnik gości, strzelił lekko, ale bardzo precyzyjnie. Piłka odbita od słupka wtoczyła się do naszej bramki. W 45 minucie pyzdrzanie stracili trzecią bramkę. Po rzucie rożnym wykonywanym przez gości Tomek Majchrzak trafił do własnej bramki.
Taktyka gości w drugiej połowie opierała się na tym, by więcej goli już nie stracić. Warciarze stworzyli sobie trzy doskonałe sytuacje, których nie udało się jednak zamienić na bramkę. Chłopcy próbowali konstruować swoje ataki, ale te zawsze kończyły się na wybiciu piłki przez obrońców Brzeźna. Jedno z takich wybić zainicjowało doskonale przeprowadzaną kontrę przez przyjezdnych, którzy ustalili wynik meczu na 2:4
Gospodarze zagrali w składzie: Krzysztof Kot – Marcin Drozd (Krzysztof Kowalczykiewicz 46’), Marcin Koperski(Rafał Frontczak 38’), Jacek Kurek, Damian Garbaciak – Tomasz Majchrzak(Maciej Giżewski), Patryk Markiewicz, Łukasz Moch, Aleksander Kaczor, Damian Dziczkaniec (Bartłomiej Sodkiewicz 46’) – Jakub Jóźwiak. Ponadto do dyspozycji trenera byli Mariusz Bącler, Maciej Fechner,
Kolejną niedzielę Warta Pyzdry spędzi na wyjeździe. Juniorzy zagrają z Błękitnymi Psary Polskie (14.00), a seniorzy z Fanclubem Dąbroszyn (17.00). Zbierajcie siły i powtórzcie sukces sprzed tygodnia. Trzymamy kciuki.
Sylwia Kaźmierska
fot. SK