Niedzielny kulig był wspaniałą okazją do integracji mieszkańców kilku zawarciańskich sołectw. Zimowa aura, ciekawa trasa i sympatyczna atmosfera sprawiły, że uczestnicy bawili się naprawdę świetnie.
Lekki mróz i gruba warstwa śniegu stworzyły dogodne warunku do organizacji kuligu. Sołtysi – Beata Maciejewska i Piotr Pilarski postanowili to wykorzystać. Zaprosili mieszkańców kilku wiosek. Ci, wyposażeni w dobre humory, ciepłe ubrania i sanki stawili się na zajeździe w Kolonii Ciemierów. Zostali zaprzęgnięci do czterech ciągników i terenówki. Jedni wybrali delikatne saneczkowanie, a inni – takie trochę ekstremalne. Sanie sunęły przez Kolonię Lisewo, Dolne Grądy, Baraniec, Tłoczyznę z metą w Kruszynach. Dla wszystkich frajda była niesamowita. To nic, że trochę przemarzli, albo wypadli z zaprzęgu. Wszak to taki urok zimowego szaleństwa. Zabraknąć nie mogło ogniska i pieczonych kiełbasek. Marzena Bergier przygotowała grochówkę i gorącą herbatę, zaś Jarosław Majdecki zapewnił oprawę muzyczną.
Wszyscy byli zadowoleni beztroską zabawą. I to zarówno dzieci, jak i dorośli. Już pytają, kiedy następna saneczkowa eskapada.
Sylwia Kaźmierska
fot. Sylwia Kaźmierska, Julia Musiałowska