Wszystko co dobre kiedyś się kończy. W piątek, 17 sierpnia zakończył się drugi dwutygodniowy turnus półkolonii letnich organizowanych przez Centrum Kultury, Sportu i Promocji w Pyzdrach.
Tak, jak podczas lipcowego turnusu, tak i przez minione dwa tygodnie dzieci uczestniczyły w zajęciach plastycznych, taneczno-ruchowych, sportowych oraz edukacyjnych.
Każdy dzień wypełniony był wieloma atrakcjami. Odbywały się warsztaty rękodzielnicze i plastyczne, podczas których koloniści malowali plakaty, robiły maski i biżuterię.
Zostaliśmy też zaproszeni do Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej na spektakl teatralny pt. ,,Pod starym Wawelem przygód bez liku'' gdzie aktorzy z krakowskiego teatru Maska przedstawili nowoczesna wersję legendy o smoku wawelskim.
Podczas zajęć na boiskach sportowych Orlik koloniści rozegrali kilka meczy piłki nożnej. Dziewczynki ćwiczyły układy taneczne z instruktorką tańca i grały w gry integracyjne.
Ponieważ upał doskwierał, dla ochłody wybraliśmy się na rejs po Warcie, dzieci miały niepowtarzalną okazję zasiąść za starem katamarana. Po pełnym wrażeń i pięknych widoków rejsie czekał na nich ciepły posiłek.
Hitem wakacji okazał się wyjazd do Stanicy Rycerskiej, gdzie nasi koloniści przenieśli się o tysiąc lat wstecz, do wczesnego średniowiecza aby dowiedzieć się wiele o codziennym ówczesnym życiu.
Poznali też uzbrojenie woja, wzięli udział w konkursach: rzutu oszczepem, toporem oraz strzelali z łuku.
Półkolonie zakończyliśmy wycieczką do skansenu państwa Rzepeckich w Samarzewie i Chatki Ornitologa na Białobrzegu.
Ten dzień obfitował w wrażenia, gospodarz skansenu opowiedział o niemal wszystkich sprzętach znajdujących się w izbie a było ich prawie 300, dzieci zasypywały go pytaniami. Na teorii się jednak nie skończyło, dzieci miały okazję spróbować swoich sił w praniu i maglowaniu metodą swoich prababek, czyli na tarkach i za pomocą mydelnicy.
Po ciężkiej pracy gospodyni nagrodziła wszystkich domowym ciastem i kompotem.
Ostatnie wspólne chwile tegorocznych półkolonii spędziliśmy na Białobrzegu gdzie wybraliśmy się na krótką wyprawę do lasu a po powrocie czekał na dzieci grill z kiełbaskami.
Cztery tygodnie półkolonii minęły bardzo szybko. Mamy nadzieję, że za rok znów się spotkamy, może nie w takim samym, ale równie fantastycznym gronie.
MM
fot. MM